Najlepsze reklamy świata — moje TOP 30 [WIDEO]

Szpagat między ciężarówkami, panda terroryzująca biuro i samochód rzeźbiony z pomocą słonia. W tym zestawieniu zebrałem 30 reklam, które potrafią zatrzymać przed ekranem pomysłem, humorem albo historią — nawet kiedy doskonale wiesz, że ktoś próbuje ci coś sprzedać.

To mój osobisty wybór najlepszych kreatywnych reklam z Polski i świata. Znajdziesz tu krótkie żarty, filmowe widowiska i kilka historii, po których przyda się chwila ciszy; przy każdej wyjaśniam, co mnie w niej przekonuje, a film możesz obejrzeć od razu pod opisem.

Najlepsze reklamy świata — 30 filmów, które warto zobaczyć

1. Volvo Trucks — The Epic Split (2013)

Jean-Claude Van Damme stoi między dwiema cofającymi ciężarówkami, które powoli się rozsuwają, a on razem z nimi schodzi do szpagatu. Do tego leci spokojna Enya, choć od samego patrzenia można się spocić. Volvo przygotowało ten pokaz, żeby zademonstrować precyzję swojego układu kierowniczego.

I właśnie dlatego ta reklama jest tak dobra: cały numer zależy od tego, co potrafią ciężarówki. Van Damme daje jej twarz i widowiskowy popis, a samochody przez cały czas pokazują konkretną cechę produktu. Po seansie trudno rozdzielić te dwie rzeczy — spróbuj opowiedzieć komuś o tym szpagacie bez wspominania o Volvo.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

2. Allegro — English for beginners (2016)

Starszy mężczyzna zamawia materiały do nauki angielskiego, po czym zabiera się do pracy z zapałem, którego mogłaby mu pozazdrościć połowa osób z wykupionym abonamentem na aplikację językową. Przykleja karteczki, powtarza słówka i ćwiczy w codziennych sytuacjach, a my przez dłuższą chwilę nie wiemy, po co właściwie się tego uczy.

Allegro daje nam czas, żeby polubić bohatera i pośmiać się z jego językowych przygód, zanim odsłoni powód tych przygotowań. Wtedy zakupy z początku filmu nabierają zupełnie innego znaczenia. To jedna z tych reklam, którym warto pozwolić spokojnie dojść do końca, więc finału nie zdradzam 🥹

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

3. Old Spice — The Man Your Man Could Smell Like (2010)

Jeszcze przed chwilą facet stał pod prysznicem, teraz jest na łodzi, a za moment będzie już na koniu. Przez cały ten czas mówi do nas z taką pewnością siebie, jakby zmiana scenerii w środku zdania była najnormalniejszą rzeczą na świecie. Old Spice bierze wyobrażenie idealnego, pachnącego mężczyzny i podkręca je do granic absurdu.

Najlepsze jest tempo: zanim zdążysz rozpracować jeden żart, reklama podrzuca następny, a bohater nawet na moment nie wypada z roli. Całość ma przy tym bardzo charakterystyczny głos i sposób poruszania się, więc Old Spice dostaje coś, co można rozwijać w kolejnych filmach. Tego gościa trudno pomylić z panem od dowolnego żelu pod prysznic.

Swoją drogą: Old Spice zaplanowało też aktywacje z fanami, które jeszcze podkręciły zainteresowanie tą kampanią w social mediach. Omawiam to we wpisie o Zapalniku Kampanii.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

4. Orange — WoMen’s Football / La Compil des Bleues (2023)

Dryblingi, świetne podania i strzały francuskich piłkarzy — początek wygląda jak kompilacja, którą kibic wysłałby znajomym z komentarzem „zobaczcie to”. Dopiero później Orange odsłania, jak przygotowano te ujęcia: oglądaliśmy zawodniczki, których wygląd zmieniono za pomocą efektów wizualnych.

Ten zwrot robi ogromną robotę, bo widz zdążył już sam ocenić poziom gry. Gdy poznaje prawdziwe bohaterki, musi jakoś pogodzić wcześniejszy zachwyt z ewentualnymi uprzedzeniami wobec kobiecej piłki. Kampania przed mundialem kobiet wykorzystała więc dokładnie ten materiał, o który toczy się spór: to, co piłkarki potrafią zrobić na boisku. No i pokazały, że sporo (jak wielokrotnie Ewa Pajor, Polka nominowana do Złotej Piłki).

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

5. Peugeot 206 — The Sculptor (2002)

Chłopak ogląda zdjęcie Peugeota 206, po czym zabiera się za własny samochód z zapałem, który powinien zaniepokoić jego ubezpieczyciela: rozbija go o ścianę, okłada młotkiem i korzysta nawet z pomocy słonia. Z każdą kolejną przeróbką coraz lepiej rozumiemy, jaki efekt chce osiągnąć, chociaż trudno uwierzyć, że naprawdę będzie z niego zadowolony.

Najbardziej lubię jego dumę podczas finałowej przejażdżki. Auto wygląda, jakby przeżyło kilka wypadków jednocześnie, ale właściciel zachowuje się jak król ulicy. W ten sposób Peugeot opowiada o pożądaniu konkretnego modelu: bohaterowi tak zależy na charakterystycznej sylwetce 206, że próbuje wydobyć ją z zupełnie innego samochodu. Cały dowcip prowadzi do wyglądu produktu 💜

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

6. Panda Cheese — Never Say No to Panda — Office (2010)

Ktoś w biurze odmawia sera Panda i po chwili obok jego biurka pojawia się wielka panda. Patrzy spokojnie, w tle płynie łagodna muzyka, a atmosfera robi się tak niezręczna, że już wiadomo: zaraz wydarzy się coś głupiego. Maskotka ostatecznie postanawia wyjaśnić zasady współpracy ze swoim produktem w dość siłowy sposób.

Uwielbiam, jak mocno ten żart trzyma się marki. Nazwa sera, wygląd bohatera i hasło „Never Say No to Panda” składają się na jedną sytuację, której praktycznie nie da się opowiedzieć bez wspomnienia Pandy. Do tego twarz maskotki pozostaje niewzruszona, nawet kiedy na biurku zaczyna się mała apokalipsa. Była jeszcze wersja z hipermarketem, gdzie tata odmówił dziecku serka, no i skończyło się podobnym zamieszaniem XD

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

7. Google — Parisian Love (2009)

Google kupuje reklamę w telewizji – dziś top brzmi dziwnie, prawda?

Cała historia miłosna mieści się tu w oknie wyszukiwarki. Ktoś planuje wyjazd do Paryża, próbuje zrozumieć francuskie zwroty i zadaje kolejne pytania, z których możemy poskładać jego życie. Google nie pokazuje twarzy tej osoby, a mimo to po chwili zaczynamy się orientować, co się wydarzyło i dokąd to wszystko zmierza.

To storytelling w reklamie oparty na bardzo oszczędnym pomyśle: widzimy ślady zdarzeń, a resztę dopowiadamy sobie sami. Wyszukiwarka towarzyszy bohaterowi na każdym etapie, więc produkt ma tu wyjątkowo naturalne miejsce. Film trafił do internetu w 2009 roku, a podczas Super Bowl został pokazany w 2010 – miał promować nowe funkcje, jakie pojawiły się w Google.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

8. Mercedes-Benz — Chicken / Magic Body Control (2013)

Ktoś przesuwa kurę w górę, w dół i na boki, a jej głowa uparcie zostaje w tym samym miejscu. Po chwili oglądamy już całą choreografię z udziałem ptaków, które zachowują kamienny spokój mimo tego, co dzieje się z resztą ich ciała. Trudno zgadnąć, że za tym przedstawieniem stoi producent luksusowych samochodów.

Mercedes wykorzystuje ten widok, żeby pokazać ideę stabilizacji nadwozia Magic Body Control. Zamiast rozrysowywać pracę zawieszenia, daje nam obraz, którego zasadę rozumiemy po kilku sekundach: na dole może dziać się sporo, a na górze nadal panuje spokój. Kury są przy tym tak śmiertelnie poważne, że całość ogląda się jak dziwny teledysk, do którego ktoś zapomniał zaprosić tancerzy.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

9. Lahori Zeera — Har Koi Peera Lahori Zeera 2.0 (2026)

Ludzie wycinają otwory w przedmiotach, którym najwyraźniej niczego wcześniej nie brakowało. W kolejnych scenach dochodzą następne przeróbki, więc zamiast dostawać wyjaśnienie, zaczynamy szukać wspólnego powodu tego dziwnego zachowania. Indyjska marka napoju Lahori Zeera każe nam chwilę na niego poczekać.

I dobrze, bo rozwiązanie jest związane z piciem napoju, a po jego poznaniu wcześniejsze sceny układają się w całość. To ten przyjemny moment, kiedy absurd nagle zaczyna mieć sens i myślisz: ahaaaa. Reklama daje prostą zagadkę, pokazuje kilka wariantów tego samego pomysłu i dopiero wtedy odsłania produkt, który tłumaczy całe zamieszanie.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

10. John West — Bear (2000)

Początek wygląda jak film przyrodniczy: niedźwiedzie łowią łososie, a narrator opowiada o wyborze najlepszych ryb. Po chwili na scenę wpada jednak człowiek, który najwyraźniej uznał, że też ma prawo do tej kolacji. Niedźwiedź jest innego zdania i zaczyna się pojedynek, jakiego raczej nie zobaczysz w spokojnym dokumencie o naturze.

John West zamienił zwykłą obietnicę starannego wybierania łososia w fizyczny, kompletnie niedorzeczny żart. Najlepiej działa zderzenie poważnego tonu z zachowaniem bohaterów: nikt nie mruga do kamery ani nie tłumaczy, że właśnie oglądamy komedię. Marka po prostu bardzo dosłownie pokazuje, jak daleko potrafi się posunąć w walce o rybę.

Ciekawostka: jestem tak stary, że pamiętam, jak kolega Czarek przyniósł mi tę reklamę na płycie CD razem z innymi zabawnymi filmikami 😅

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

11. Volkswagen — The Force (2011)

Mały Darth Vader chodzi po domu i próbuje uruchomić Moc: skupia się na przedmiotach, wyciąga ręce i czeka na efekt. Niestety otoczenie zupełnie nie docenia jego potęgi, więc kolejne próby kończą się rozczarowaniem. Wszystko zmienia się dopiero wtedy, gdy przed domem pojawia się Volkswagen Passat.

Nawet jeśli ominęły cię „Gwiezdne wojny”, łatwo wejść w tę historię — wystarczy pamiętać, z jaką powagą dziecko potrafi traktować własną zabawę. Finał wykorzystuje funkcję samochodu do spełnienia marzenia małego bohatera, a jego reakcja jest po prostu bezcenna. Z całego filmowego kostiumu i muzyki prowadzi nas prosto do jednej rzeczy, którą potrafi Passat.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

12. Budweiser — Whassup? (1999)

Jeden kumpel dzwoni do drugiego, który ogląda mecz i pije piwo. Rozmowa szybko zamienia się w przeciągane „Whassup?”, a gdy dołączają następni znajomi, każdy próbuje dołożyć własną wersję powitania. Niby nic się tu nie wydarza, ale miny bohaterów i radość z powtarzania tego samego wygłupu wystarczają za cały scenariusz.

Budweiser znalazł coś, co dobrze znamy z własnych paczek: żart, który bawi przede wszystkim dlatego, że jest wspólny i wszyscy znają zasady. Reklama zostawia widzowi gotowy tekst do powtórzenia podczas następnego telefonu. To właśnie to powitanie wyszło później poza spot, a piwo pozostało częścią pokazanego w nim sposobu spędzania czasu.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

13. Thai Life Insurance — Unsung Hero (2014)

Bohater pomaga ludziom, których spotyka po drodze, dokładając drobne gesty do swojej zwykłej codzienności. Na początku wygląda to trochę tak, jakby tylko oddawał czas i pieniądze, bo trudno zobaczyć, co właściwie ma z tej całej dobroci. Thai Life Insurance powoli pokazuje, co zmienia się dzięki jego obecności.

Film działa przez powracające sytuacje: poznajemy ludzi, zapamiętujemy ich problemy i dopiero wtedy dostajemy kolejne sceny. Dzięki temu emocje mają się czego trzymać, a bohater przestaje być przypadkowym „dobrym człowiekiem z reklamy”. Troska, z którą chce kojarzyć się ubezpieczyciel, jest obecna w jego zachowaniu przez cały film.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

14. Tide — It’s a Tide Ad (2018)

Oglądamy scenę jak z reklamy samochodu, za moment coś, co wygląda jak spot napoju, a w każdej z tych sytuacji David Harbour ze „Stranger Things” uparcie twierdzi, że chodzi o Tide. Jego dowód jest bezczelnie prosty: wszyscy mają czyste ubrania, więc najwyraźniej oglądamy reklamę środka do prania.

Ten pomysł wychodzi poza własny film, bo kiedy raz zwrócisz uwagę na nieskazitelne koszule, zaczynasz widzieć je w całym bloku reklamowym. Tide może więc wrócić ci do głowy przy cudzym samochodzie, perfumach czy ubezpieczeniu. Konkurencja płaci za emisję, a ty przez chwilę zastanawiasz się, czy to przypadkiem znowu nie proszek do prania XD

Co ważne: ten spot był emitowany podczas Super Bowl, czyli mamy połączenie dwóch rzeczy – święto reklamy i brak możliwości jej przesunięcia.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

15. Sony BRAVIA — Balls (2005)

Po stromych ulicach San Francisco spływa fala kolorowych piłeczek, które odbijają się od asfaltu i rozchodzą we wszystkie strony. Kamera raz pokazuje cały ten ruch, a za chwilę pozwala śledzić pojedynczy kolor; spokojna muzyka José Gonzáleza sprawia, że aż chce się zostać przy tym obrazie trochę dłużej.

Sony przygotowało ten film dla telewizorów BRAVIA i hasła „Colour Like No Other”. Pomysł jest przyjemnie dosłowny: skoro chcesz pochwalić się kolorem, pokaż coś, na co ludzie będą chcieli patrzeć. Piłeczki mają różne barwy, łapią światło i poruszają się w nieprzewidywalny sposób, więc przez cały czas dostarczają ekranowi czegoś ciekawego do pokazania.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

16. Snickers — Game (Betty White) (2010)

Betty White gra w futbol amerykański, co już samo w sobie wygląda dość niepokojąco, bo mówimy o starszej aktorce w środku ostrego meczu. Koledzy mają pretensje do jej formy, a sytuację rozwiązuje dopiero Snickers. Wtedy okazuje się, kto naprawdę biegał po boisku i dlaczego przez chwilę wyglądał jak ktoś zupełnie inny.

„Głodny nie jesteś sobą” da się tu zrozumieć bez dodatkowego tłumaczenia, bo cały żart pokazuje to hasło dosłownie. Baton ma przy tym konkretne zadanie: jego zjedzenie zmienia bohatera i pozwala wrócić do gry. Tak powstaje pomysł, który można przenosić do kolejnych sytuacji, zachowując tę samą rozpoznawalną zasadę.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

17. Apple — 1984 (1984)

W szarym świecie posłuszny tłum słucha przemówienia z ogromnego ekranu, podczas gdy przez korytarze biegnie kobieta z młotem. Jej ruch i kolor stroju od razu odcinają się od otoczenia. Ridley Scott prowadzi tę scenę jak fragment filmu o ucieczce z totalitarnego państwa, chociaż na końcu czeka zapowiedź komputera Macintosh.

Apple buduje obietnicę produktu przez bunt jednej osoby przeciwko całemu porządkowi świata. Na ekranie nie potrzebuje do tego demonstracji klawiatury czy listy parametrów, bo najpierw chce ustawić sposób myślenia o marce: ten komputer ma należeć do ludzi, którzy chcą robić rzeczy po swojemu. Siła finału bierze się z napięcia między bezruchem tłumu a jednym gwałtownym gestem bohaterki.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

18. Cadbury — Mum’s Birthday (2018)

Dziewczynka chce kupić mamie czekoladę, ale zamiast pieniędzy wykłada na ladę swoje małe skarby. Wśród nich jest jednorożec, którego oddanie kosztuje ją zapewne więcej niż dorosłego kilka monet. Sprzedawca musi jakoś zareagować na tę bardzo nietypową ofertę, a my dostajemy zaskakująco dużo emocji z jednej wizyty w sklepie.

Najładniejsze jest spotkanie dwóch rodzajów hojności: dziecko daje to, co samo ceni, a sklepikarz rozumie znaczenie tej transakcji. Czekolada staje się prezentem z konkretną historią. Od tego filmu zaczęła się kampania Cadbury o hojności, którą szerzej opisałem w osobnym tekście z pełnym case study – to długi ale konkretny tekst.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

19. Metro Trains Melbourne — Dumb Ways to Die (2012)

Kolorowe postacie giną na coraz bardziej absurdalne sposoby, a w tle leci tak pogodna piosenka, że człowiek odruchowo chciałby ją zanucić. Dopiero pod koniec dowiadujemy się, dlaczego operator kolei w Melbourne przygotował ten makabryczny teledysk i do jakich zachowań chce nas zniechęcić.

Twórcy dali odbiorcom coś, co można przesłać znajomemu dla samej rozrywki — a właśnie taki własny powód do udostępnienia jest ważny w viral marketingu. Prosta melodia pozwala dokładać następne sceny, czarny humor utrzymuje uwagę, a komunikat o bezpieczeństwie przy pociągach dociera razem z całym tym dziwnym światem. A piosenkę będziesz nucić minimum do końca dnia (choć pewnie i dłużej).

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

20. CANAL+ — The Bear (2011)

Reżyser na planie ma wielką wizję, sporo wymagań i wyraźną potrzebę kontrolowania wszystkiego dookoła. Normalna historia z branży filmowej, gdyby nie fakt, że ten konkretny reżyser jest niedźwiedzią skórą. CANAL+ daje mu pełną osobowość i przez chwilę pozwala nam obserwować, jak zarządza ludźmi.

Najbardziej podoba mi się tu wyjaśnienie, skąd wzięła się jego pasja do kina, bo po całej serii absurdalnych scen nagle dostajemy bardzo logiczną odpowiedź. Postać jest zabawna sama w sobie, a finał dodatkowo przywiązuje ją do oglądania filmów i marki. Tę reklamę warto zobaczyć do ostatniej sceny, zanim zacznie się czytać jej interpretacje.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

21. Dollar Shave Club — Our Blades Are F***ing Great (2012)

Założyciel Dollar Shave Club oprowadza nas po magazynie i tłumaczy, dlaczego abonament na maszynki do golenia ma sens. Robi to z taką pewnością siebie, jakby właśnie prezentował wynalazek zmieniający losy świata, choć jednocześnie bez przerwy żartuje z całego tego biznesu. Tytuł uprzedza, jakiego języka można się spodziewać.

W tym filmie podoba mi się, że pod każdą warstwą komedii nadal widać ofertę: wiadomo, co firma sprzedaje, jak to działa i po co klient miałby zmienić przyzwyczajenia. Prowadzący ma osobowość, magazyn dostarcza sytuacji do żartów, a produkt spokojnie mieści się w tym wszystkim. Po seansie da się opowiedzieć zarówno dowcip, jak i usługę.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

22. P&G — Best Job (2012)

Za olimpijskim startem stoją lata treningów, ale też ktoś, kto wcześniej budził dziecko, przygotowywał je do wyjścia i pomagał przejść przez kolejne trudne dni. P&G pokazuje drogę sportowców właśnie z perspektywy ich mam, łącząc wielkie wydarzenie z drobnymi obowiązkami, które zwykle nie trafiają do transmisji.

To bardzo trafny pomost między sponsoringiem igrzysk a markami obecnymi w domowej codzienności. Film daje znaczenie zwykłym czynnościom, kiedy zestawia je z tym, do czego po latach doprowadziły 💜

Btw. Jeśli interesuje cię ten motyw, w zbiorze kreatywnych reklam na Dzień Matki znajdziesz też zupełnie inne podejścia — w tym kilka znacznie mniej wzruszających.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

23. IKEA — Lamp (2002)

Stara lampka zostaje wyniesiona na ulicę i moknie w deszczu, podczas gdy w domu jej właścicielki pojawia się nowa. Kamera i muzyka robią wszystko, żebyśmy zaczęli współczuć przedmiotowi, który jeszcze chwilę temu po prostu stał na biurku. Kiedy już jesteśmy gotowi niemal go przygarnąć, do kadru wchodzi człowiek z bardzo konkretnym komentarzem.

IKEA najpierw cierpliwie buduje emocję, a potem wykorzystuje ją do żartu z widza. To właśnie ten zwrot lubię najbardziej: twórcy dobrze wiedzą, co przed chwilą nam zrobili, i potrafią wywrócić nastrój kilkoma słowami. O sprzedażowej zachęcie do wymiany rzeczy można dyskutować, ale sposób poprowadzenia tej krótkiej historii wciąż robi wrażenie.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

24. Pepsi — The Choice (2026)

Niedźwiedź polarny bierze udział w ślepym teście smaku i wybiera Pepsi. Dla całego żartu kluczowe jest to, że takie misie od lat kojarzą się z reklamami Coca-Coli, więc decyzja bohatera wygląda trochę jak przejście zawodnika do największego rywala. Pepsi korzysta z cudzej rozpoznawalnej postaci, żeby opowiedzieć o własnym napoju.

W tej krótszej wersji pomysł działa niemal od razu, bo widz przynosi na seans gotowe skojarzenie, a marka musi je tylko odwrócić. Dłuższy film rozwija historię misia i dokłada kolejne odniesienia, które rozłożyłem na części w analizie pojedynku Pepsi z Coca-Colą. To dobry przykład reklamy, która część scenariusza ma już wcześniej zapisaną w głowach odbiorców.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

25. Nike — You Can’t Stop Us (2020)

Po obu stronach podzielonego ekranu oglądamy różnych sportowców, ale ich gesty zaczynają składać się w jeden ruch. Piłka, sylwetka albo linia boiska płynnie przechodzi z jednego nagrania do drugiego, a kolejne dopasowania łączą dyscypliny i ludzi, których zwykle oglądamy osobno.

Nike mówi o wspólnocie poprzez sam montaż, więc obraz przez cały czas rozwija tę samą myśl co tekst. Największą przyjemność daje wypatrywanie następnego połączenia: przez moment widzisz dwie sceny, a za chwilę nagle stają się jedną. Aż chce się cofnąć film, żeby sprawdzić, jak udało się zestawić konkretne ujęcia.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

26. Xbox 360 — Standoff (2005)

Dwóch mężczyzn mierzy się wzrokiem, po czym jeden celuje w drugiego pistoletem zrobionym z palców. W kilka chwil do sytuacji dołączają ludzie z całego budynku i zaczyna się wielka udawana strzelanina, w której każdy zna zasady. Dorośli padają na ziemię z zaangażowaniem dzieci bawiących się na podwórku.

Xbox pokazuje przyjemność wspólnej gry przez reakcje ludzi, nawet nie potrzebując do tego ekranu z rozgrywką. Najlepsze są drobne zachowania uczestników, którzy traktują wymyślony pojedynek śmiertelnie poważnie. Film z 2005 roku nie trafił do zwykłej emisji telewizyjnej; Microsoft pokazywał go wybranym odbiorcom, a później materiał rozszedł się w internecie.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

27. Berlitz — German Coastguard (2006)

Młody pracownik niemieckiej straży przybrzeżnej zostaje sam przy radiu, kiedy ze statku nadchodzi wezwanie pomocy: „We are sinking!”, czyli „Toniemy!”. Bohater myli jednak angielskie „sinking” — tonięcie — z „thinking”, czyli myśleniem. Zamiast organizować ratunek, spokojnie pyta więc, o czym załoga myśli. Cały żart opiera się na podobnym brzmieniu dwóch słów, których pomylenie w tej sytuacji kompletnie zmienia sens rozmowy.

Najlepszy jest spokój strażnika zderzony z paniką ludzi po drugiej stronie radia. On jest przekonany, że właśnie prowadzi zwyczajną rozmowę, podczas gdy my już wiemy, jak bardzo się pomylił. Berlitz, szkoła językowa, zamienia w ten sposób błąd z lekcji angielskiego w scenę, która od razu pokazuje sens jej oferty. Po tym filmie hasło „Language for Life” nabiera dodatkowego znaczenia: język przydaje się w życiu, a czasem może też pomóc je uratować.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

28. NZ Transport Agency — Mistakes (2014)

Dwa samochody za chwilę się zderzą, ale tuż przed wypadkiem czas się zatrzymuje. Kierowcy wychodzą z aut i zaczynają rozmawiać, choć obaj wiedzą już, że nie mogą zmienić tego, co zaraz nastąpi. Nowozelandzka kampania daje im chwilę na słowa, na które w prawdziwej sytuacji nie byłoby czasu.

Najmocniejsze jest pokazanie, że na drodze odpowiadamy także na cudze błędy, a własną prędkością wpływamy na szansę uniknięcia ich skutków. Rozmowa robi się bardzo osobista, bo za decyzjami kierowców od razu widać konkretne osoby. Po serii zabawnych reklam ten film uderza wyjątkowo mocno i zdecydowanie warto obejrzeć go w skupieniu.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

29. EDEKA — #heimkommen (2015)

Starszy mężczyzna znów słyszy, że jego dzieci nie przyjadą na święta. Mają swoje rodziny, pracę i plany, więc przy bożonarodzeniowym stole zostaje sam. Potem do bliskich dociera wiadomość, która nagle sprawia, że wszyscy potrafią znaleźć czas na powrót do domu. Dopiero na miejscu dowiadują się, co naprawdę ich tam sprowadziło.

EDEKA bierze dobrze znane świąteczne obietnice i doprowadza historię do finału, po którym trudno od razu wrócić do przeglądania internetu. Najmocniejsze jest zestawienie wcześniejszych wymówek z tym, jak szybko rodzina ostatecznie się zbiera. Wspólny posiłek staje się czymś, na co bohater musiał znaleźć bardzo przewrotny sposób. Więcej filmów wykorzystujących ten okres znajdziesz w moim zestawieniu reklam świątecznych.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

30. TNT — Push to Add Drama (2012)

Na spokojnym placu stoi czerwony przycisk z zachętą, żeby dodać trochę dramatu. Kiedy ktoś wreszcie go naciska, otoczenie zamienia się w scenę pełną gwałtownych i kompletnie nieoczekiwanych wydarzeń. Tak wyglądała inscenizowana akcja przygotowana na start kanału TNT w Belgii.

Podoba mi się, jak dosłownie marka potraktowała własną obietnicę: wystarczy przycisk, żeby zwykły dzień nagle zaczął przypominać film akcji. Wydarzenie ma też prosty początek i czytelne rozwinięcie, dzięki czemu dobrze ogląda się jego nagranie. Inne pomysły, w których codzienne otoczenie staje się częścią reklamy, pokazuję w tekście o ambient marketingu.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

Co łączy najlepsze kreatywne reklamy?

W tych reklamach najbardziej lubię moment, gdy pomysł zaczyna tłumaczyć produkt: ciężarówki utrzymują szpagat Van Damme’a, wyszukiwarka opowiada romans, a panda pilnuje, żeby nikt nie odmówił sera. Można zapamiętać scenę i opowiedzieć ją znajomemu, a marka nadal będzie częścią tej historii.

Najlepsze kreatywne reklamy warto zbierać także poza własną branżą, bo sposób pokazania piwa może podsunąć trop dla usługi, a historia ubezpieczyciela pomóc inaczej opowiedzieć o relacji z klientem. Jak pracować z takimi inspiracjami i przechodzić od nich do konkretnej kampanii, opisuję w Metodzie 5K Kreatywności.

Więcej ciekawych reklam

Kreatywne reklamy i ciekawe kampanie publikuję też na Instagramie i LinkedInie, razem z moimi komentarzami o tym, co w nich działa. Jeśli lubisz takie przykłady, obserwuj mnie tam.

A jeśli chcesz popracować nad kreatywną reklamą swojej marki, napisz do mnie. Opowiedz, co reklamujesz i z czym potrzebujesz pomocy 🫡

FAQ — pytania o kreatywne reklamy

Czy kreatywna reklama musi być śmieszna?

Humor jest jednym ze sposobów przyciągnięcia uwagi, ale w tym zestawieniu równie mocno działają emocje Allegro, napięcie nowozelandzkiego „Mistakes” czy widowiskowy szpagat Volvo. Wybór tonu powinien wynikać z tego, co marka chce pokazać i z czym odbiorca ma zostać po obejrzeniu filmu.

Czy dobra reklama wymaga dużego budżetu?

Budżet wpływa na to, co da się nakręcić, ale sam pomysł może być bardzo prosty. „Parisian Love” opowiada historię przez kolejne wyszukiwania, a Panda Cheese rozwija jedną zasadę: odmowa sera ma konsekwencje. W obu przypadkach da się jasno wyjaśnić pomysł jeszcze przed rozmową o ekipie, efektach czy liczbie dni zdjęciowych.

Czy popularna reklama zawsze jest skuteczna?

Wyświetlenia pokazują, że film dotarł do ludzi, ale ocena skuteczności zależy od celu kampanii. Marka może chcieć zwiększyć rozpoznawalność, zachęcić do wypróbowania produktu albo sprzedać konkretną ofertę, a każdy z tych celów wymaga innego pomiaru. Ta lista jest wyborem kreacji do obejrzenia, więc nie ustala kolejności według wyników sprzedaży.

Jak korzystać z inspiracji reklamowych bez kopiowania kampanii?

Zapisz, co dokładnie przyciągnęło twoją uwagę: kolejność ujawniania informacji, rolę produktu, zachowanie bohatera albo sposób wykorzystania miejsca. Później szukaj podobnego rozwiązania dla własnego problemu i własnych odbiorców. Podmiana logo czy aktora zwykle zostawia ten sam cudzy pomysł, podczas gdy zrozumienie jego zasady daje znacznie więcej możliwości.

Źródła

Autor

Jakub Biel

Ekspert od kreatywnego marketingu. Reklamy robił już w kosmosie, Telegazecie, TikToku, Tinderze, a nawet na P*rnhubie.
Klienci: Żabka, Meta, Onet, x-kom, Universal czy Samsung.

Więcej: newsletter · instagram · linkedin