Przekaz podprogowy z kotkami - dziwny ale kreatywny remarketing

Przekaz podprogowy z kotkami – dziwny ale kreatywny remarketing

Aż 1/3 Polaków jest rozczarowana prezentami świątecznymi. W sumie to nic dziwnego – każdy z nas dostał kiedyś kolejną parę skarpet, czy zwyczajnie nietrafiony podarunek. Z pomocą przyszły nam słodkie kotki, przekaz podprogowy i remarketing, który wykorzystaliśmy trochę inaczej. A jak to się zaczęło?

1. Problem klientów: nie decydują o prezentach

W x-komie odpowiadałem za całą komunikację (od zespołów social media po YouTube czy PR). Co chwilę wpadały nam zlecenia, by wypromować taki czy inny produkt, ale zawsze w komentarzach pojawiało się to samo: „spoko, ale to zależy od rodziców” albo „mam nadzieję że dziewczyna mi kupi pod choinkę”. Sporą częścią naszego targetu byli młodzi gracze, w tym dzieci czy uczniowie. I tu znaleźliśmy największy problem: skoro ktoś sam nie decyduje o zakupach, to jak możemy mu pomóc? 🤔

2. Pierwszy pomysł: poradniki zakupowe x-komu

Początkowo poszliśmy dość oczywistą drogą, teraz wiele sklepów to robi. Na specjalnym landingu trzeba było wybrać kilka opcji, np. prezent dla dziecka czy dorosłego, lubi technologie czy zabawki itd. Ale wciąż brakowało tu najważniejszego elementu – decydowania o tym, co ja chcę dostać 🎁

3. Burza mózgów: remarketing + przekaz podprogowy

W teorii to brzmi prosto, przecież wystarczy powiedzieć mamie / dziewczynie / koledze, co chcesz dostać. Ale można to zrobić lepiej – szukaliśmy sposobu, dzięki któremu darczyńcy sami wpadną na pomysł, o którym ciągle myślimy. Odpowiedzią nie były kreatywne reklamy świąteczne, bo nie da się nimi aż tak dokładnie wycelować w konkretną osobę.

Zrobiłem szybką burzę mózgów z Patrykiem Kempińskim i wyszło nam z niej, że wystarczy znaleźć sposób na to, żeby mamę / dziewczynę / kolegę śledziły reklamy tego, na czym nam zależy. No i wtedy wyszedł genialny, szatański plan 🧠

onet xbox przekaz podprogowy remarketing

4. Kampania remarketingowa – przekaz podprogowy

Definicja mówi, że przekaz podprogowy to oddziaływanie na mózg informacji bez jego świadomości ich spostrzegania, czyli de facto ciche wbicie do głowy nieświadomej osoby, że ten konkretny produkt będzie idealnym prezentem na święta*.

Na pierwszy rzut oka ta instrukcja może brzmieć trochę skomplikowanie, ale zaufaj mi – samo działanie jest banalnie proste. Wystarczy, że nasz fan czy klient przejdzie przez takie kroki:

  • Wchodzisz na x-kom.pl/przekaz
  • Wybierasz produkt, który cię interesuje (np. konsolę) i klikasz poniżej „skopiuj link”
  • Teraz ten link wysyłasz do mamy / dziewczyny / kolegi, czy kogoś tam, kto ma ci kupić konsolę
  • Najlepiej dodaj do tego wiadomość „patrz jaki słodki kotek”, bo nasza ofiara po kliknięciu w link zobaczy właśnie to zwierzę, tu przykład nr 1, a tutaj nr 2. Jednak nie są to zwykłe linki, bo mają w sobie kody śledzące Facebooka i Google (spokojnie, wszystko legalne)
  • Po kliknięciu w link dana osoba będzie wszędzie bombardowana reklamami twojego produktu, np. konsoli jak powyżej na przykładzie ze strony głównej Onetu
  • A ty musisz tylko czekać, aż zaszczepiona idea stanie się faktem 🪄

Kampania ruszała w grudniu, dlatego dla podkręcenia działania nasze komunikaty na reklamach mówiły o idealnym prezencie na święta, doskonałej niespodziance pod choinką, marzeniu wszystkich graczy itd. Najlepiej to wszystko tłumaczy śmieszny i tani film, który nakręciliśmy, wrzuciłem go poniżej.

5. Jak dostać idealny prezent? Wyjaśniamy akcję z przekazem podprogowym

Dalej było już dość szybko – Patryk i Grzegorz przygotowali scenariusz, a w filmie wystąpił ten drugi. Mówcie co chcecie, ale ta poważna mina i suchy język sprawdziły się idealnie i jeszcze dodały koloru całej tej akcji. Na końcu zostało jeszcze ustawienie remarketingu (doskonale zrobiła to Sandra) i wypromować w social mediach (co świetnie ogarnął Kacper). Dobry zespół mieliśmy w tym x-komie!

Czy był to przejaw geniuszu? Chyba tak, w końcu nasi klienci namawiali innych klientów do wydania pieniędzy w naszym sklepie, wszystko składało się w całość 🔥

Akcja poszła dobrze, bo każdego słodkiego kotka wyświetlały tysiące osób. Spora grupa fanów polubiła nas jeszcze bardziej, bo w końcu trzymaliśmy ich stronę. Co prawda więcej było w tym zabawy niż sprzedaży, ale przecież nie każda kampania świąteczna musi być wzruszająca.

Mieliśmy też trochę informacji zwrotnych od klientów, którzy trollowali swoich rodziców – po wysłaniu kotka mówili na głos o konsoli do gier czy innych kopiowanych produktach, żeby później im wkręcić, że telefony nas podsłuchują.

* Tu zostawię jeszcze małe info: wiem wiem, to nie w 100% wpisuje się w definicję samego przekazu podprogowego. Więcej w tym zabawy i propagandy, zwłaszcza że konsola należy do produktów idealnych pod choinkę. Zresztą zobaczcie jak opowiadałem o tej akcji w Antywebie: „Od początku mamy nadzieję, że wszyscy potraktują to jako dobrą zabawę i eksperyment, na którym można tylko zyskać. Nie dajemy żadnej gwarancji, że nasz niecny plan zadziała, ale jesteśmy pewni, że warto spróbować„.

Co myślisz o takim wykorzystaniu remarketingu? Czy taki „przekaz podprogowy” sprawdziłby się też u ciebie?

Podobnie jak przy każdej kampanii kreatywnej – nie każda firma może sobie na to pozwolić. Tu cele były osiągnięte, klienci szczęśliwi, a mi został fajny kejs do opisania. Więcej ciekawych akcji opisuję w newsletterze, zapisz się już dziś (póki jeszcze jest za darmo).