Wynajmij Fina – kampania promująca Finlandię wśród turystów

Finlandia mogła nakręcić kolejny film z jeziorem, sauną i dronem sunącym nad lasem, a zamiast tego postanowiła „wynająć” turystom swoich mieszkańców. Rent a Finn była kampanią Visit Finland z 2019 roku, w której wybrani goście bezpłatnie spędzali czas z fińskimi gospodarzami i poznawali ich sposób na szczęście. Efekt? 2,46 mld potencjalnego zasięgu 🤯

Na czym polegała kampania Rent a Finn?

Punktem wyjścia było pierwsze miejsce Finlandii w World Happiness Report 2019. Visit Finland i agencja SEK mogły więc opowiadać, że w Finlandii żyją najszczęśliwsi ludzie świata ale zrobiły coś znacznie lepszego: pozwoliły tych ludzi poznać.

Najpierw znaleziono fińskich gospodarzy, nazywanych przewodnikami po szczęściu. Następnie ruszyła międzynarodowa rekrutacja gości, którzy zgłaszali się za pomocą krótkich filmów (udział był bezpłatny). Z ponad 6000 chętnych wybrano 18 turystów. Brzmi jak niewiele, ale to tylko pozory – liczy się to, co działo się w sieci.

Goście odwiedzali Finów w ich własnym otoczeniu: łowili ryby, zbierali jagody, spacerowali po lesie, korzystali z sauny i spędzali czas w domkach nad wodą. Niby nic spektakularnego, a jednak właśnie o to chodziło: fińskie szczęście miało nie wyglądać jak reklama.

Aby odtworzyć ten zasób, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy multimedialnych i osadzonych treści. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

Cały świat o tym mówił

„Rent a Finn” działało jak gotowy nagłówek na Pudelku. Brzmiało lekko bezczelnie, natychmiast wywoływało pytanie „ale jak to?” i tłumaczyło całą mechanikę kampanii w trzech słowach. Gdybym zobaczył nazwę „Finnish Wellbeing Experience 2019”, prawdopodobnie zwymiotowałbym z nudów (no dobra, pewnie po prostu przescrollowałbym dalej). Tutaj chciałem wiedzieć, co właściwie można wynająć 😅

Najlepsze było jednak to, że mieszkaniec nie stał się statystą w reklamie, a bardziej gospodarzem, przewodnikiem i medium jednocześnie. Kampania połączyła aktualny ranking, zaskakującą obietnicę i prawdziwych bohaterów. Media nie dostały więc kolejnej informacji o pięknych jeziorach, tylko opowieść o ludziach z całego świata szukających fińskiego przepisu na szczęście.

Jakie wyniki osiągnęła kampania?

Case study agencji SEK podaje: 1003 publikacje medialne w 149 krajach, 2,46 mld potencjalnego zasięgu i 22,4 mln euro wartości PR. Ruch w serwisie Visit Finland wzrósł o 23,4% względem poprzedniego roku, a w najlepszym miesiącu — o 114%.

P.S. Potencjalny zasięg nie oznacza, że ponad dwa miliardy ludzi naprawdę zobaczyły kampanię, ale skala medialności tej akcji była ogromna.

rent a finn

Co tu zadziałało? Moja opinia

Zobacz jakie to sprytne: zapraszasz 18 osób do twojego kraju i dostajesz kampanię wartą 22 mln Euro. Na dodatek to nie byli żadni influencerzy, tylko po prostu fajni turyści. A wszystko dzięki kreatywności – połączenie insightu z genialną nazwą to częsty przepis na viral.

Największą robotę wykonywała nazwa – „Wynajmij Fina” jest proste, lekko prowokacyjne i natychmiast uruchamia wyobraźnię. Co ważne: nazwa nie została doklejona do pomysłu, ona wręcz zbudowała ten mechanizm.

Czyli kampania kraju polegająca na zaproszeniu 18 osób brzmi tak, że chętnie opowiesz to swojej mamie. Nieźle! 🔥

A więcej reklam, o których chętnie opowiesz swojej mamie (i nie tylko) znajdziesz w moim Newsletterze i na Instagramie.

Dla marketerów

Czy kampania Rent a Finn naprawdę osiągnęła ROI 1099:1? SEK podaje budżet 200 tys. euro oraz 219,8 mln euro dodatkowych przychodów z turystyki zagranicznej przypisanych kampanii. Dzielenie jest proste: 219,8 mln przez 0,2 mln daje 1099:1. Liczba wręcz prosi się o wielki font na slajdzie.

Trzeba jednak dopisać drobnym drukiem, że to wyliczenie agencji. Oficjalne dane Statistics Finland mówią, że w 2019 roku liczba wszystkich noclegów wzrosła o 3,9%, a noclegów gości zagranicznych o 3,1%. ROI 1099:1 robi więc wrażenie jako liczba z case study, ale nie jest dowodem, że kampania samodzielnie wygenerowała cały przychód. Wpływa na to wiele innych czynników, jak chociażby dostępność i ceny lotów.

Zobacz też kampanie: Zadzwoń do Szweda oraz Sterowali turystami jak w grze

Autor

Jakub Biel

Ekspert od kreatywnego marketingu. Robił reklamy w kosmosie, Telegazecie, Tinderze, TikToku, a nawet na P*rnhubie.
Klienci: Żabka, Meta, Onet, x-kom, Universal czy Samsung.

Więcej: newsletter · instagram · linkedin