Duże zasięgi i brak sprzedaży? Pomoże Tor Prowadzenia Uwagi

Miałem kiedyś klienta, który robił bardzo duże zasięgi na TikToku. Materiały były jeszcze dopalane reklamami, więc wyświetleń naprawdę nie brakowało. Był tylko jeden problem: ludzie oglądali i uciekali – nie chcieli kupować.

Statystyki wyglądały dobrze, ale produkt nadal stał gdzieś obok. Uwaga była, ale brakowało przejścia do zakupu albo chociaż kolejnego kroku. Gdy dziś patrzę na ten przypadek, widzę reklamę, która otworzyła drzwi i zostawiła odbiorcę w korytarzu.

Jeśli duże zasięgi nie prowadzą do sprzedaży, Tor Prowadzenia Uwagi pomoże sprawdzić, gdzie komunikat się urywa. Najpierw powinien złapać uwagę właściwej osoby, później podtrzymać ją konkretami, a na końcu skierować do produktu, powodu zakupu i prostego działania.

Nazywam ten układ: Złapanie → Podtrzymanie → Skierowanie.

Czym jest Tor Prowadzenia Uwagi?

Tor Prowadzenia Uwagi to autorski model wypracowany przez Jakuba Biela. Opisuje trzy zadania komunikatu — Złapanie, Podtrzymanie i Skierowanie — i pomaga przeprowadzić odbiorcę od pierwszego zainteresowania do najważniejszej myśli, produktu albo działania.

Adnotacja: działaniem nie zawsze musi być zakup. Jeśli strategicznie ustalisz, że ma to być zapis do newslettera, pobranie aplikacji, czy wizyta w sklepie stacjonarnym, to też ok. Ważne tylko, by ten cel był ustalony i jasny.

Model ten wypracowałem jako praktyczne narzędzie do oceny reklam, postów, prezentacji i ofert. Zamiast wrzucać wszystko do worka „nie działa”, mogę sprawdzić, czy problem pojawił się przy złapaniu uwagi, jej podtrzymaniu czy skierowaniu do celu.

Złapanie – powód, żeby wejść
Podtrzymanie – powody, żeby zostać
Skierowanie – miejsce, do którego chcesz doprowadzić odbiorcę

To też bardzo ciekawe, bo czasem okazuje się, że zepsuty był sam początek procesu, czyli social media łapią setki tysięcy odpowiednich osób, ale w niewłaściwy sposób. Ale o tym za chwilę 🙏🏼

Model pomaga znaleźć błąd w komunikacji, ale nie naprawi słabej oferty, ceny ani braku zaufania i nie daje gwarancji sprzedaży. Nie opisuje też całego procesu podejmowania decyzji zakupowych.

Duży zasięg jeszcze nie znaczy, że ktoś kupi

Wyświetlenie mówi, że materiał pojawił się przed odbiorcą. Dłuższe oglądanie podpowiada, że coś go zainteresowało, ale nadal nie wiemy, czy zapamiętał produkt, zrozumiał jego znaczenie i zrobił to, na czym nam zależało. To kilka różnych wyników, choć w statystykach często lądują obok siebie.

Badacze reklamy również rozdzielają reakcję na reklamę, reakcję na markę i późniejsze zachowanie. Vakratsas i Ambler przejrzeli ponad 250 publikacji naukowych i znaleźli niewiele poparcia dla jednej uniwersalnej drabinki, po której każdy odbiorca grzecznie wchodzi od obejrzenia reklamy aż do zakupu.

Człowiek może więc polubić film, żart albo bohatera, a po chwili nie pamiętać, co właściwie było reklamowane. Dokładnie to widziałem u wspomnianego klienta: komunikacja zdobywała uwagę, ale nie prowadziła jej dalej.

1. Złapanie — daj właściwej osobie powód, żeby wejść

Złapanie uwagi nie wymaga krzyku, szoku ani najbardziej absurdalnego obrazu, jaki udało się znaleźć w internecie. Początek ma ustanowić oczekiwanie: pokazać problem, korzyść, zmianę albo pytanie ważne dla osoby, do której mówisz.

Przed napisaniem pierwszego zdania pytam: dlaczego ta osoba miałaby poświęcić mi kolejne kilka sekund Jeśli jedyna odpowiedź brzmi „bo to jest dziwne”, prawdopodobnie ściągniemy sporo przypadkowych osób. Dziwność bywa świetnym wejściem, o ile za chwilę prowadzi w stronę właściwego tematu.

Dobry początek nie musi jeszcze pokazywać całego rozwiązania – powinien jednak uczciwie zapowiadać to, co odbiorca dostanie dalej. Inaczej zamiast wejścia do historii robimy ładnie pomalowane drzwi, za którymi nic nie ma.

To trochę jak zaproszenia na darmowe pokazy garnków – może jakiś nieświadomy senior się złapie i kupi „innowacyjną” kołdrę, ale świadoma osoba zwabiona w ten sposób co najwyżej wykrzyczy coś o zmarnowanym czasie.

2. Podtrzymanie — spłacaj obietnicę po kawałku

Jeśli początek coś obiecał, rozwinięcie powinno regularnie dostarczać postęp: nową informację, zmianę perspektywy, dowód albo kolejny krok prowadzący do odpowiedzi. Nie przeciągaj jednej zapowiedzi przez pół filmu. Po trzecim „zaraz ci pokażę” ciekawość zaczyna się zamieniać we wkurzenie 😡

Pomaga tu luka informacyjna

George Loewenstein opisał ciekawość, która pojawia się, gdy zauważamy różnicę między tym, co już wiemy, a tym, czego chcemy się dowiedzieć. Nie wystarczy jednak schować dowolnej informacji. Odbiorca powinien rozumieć, czego mu brakuje, uznać odpowiedź za ważną i wierzyć, że za chwilę naprawdę ją dostanie.

Gdy obiecujesz trzy błędy, pokaż pierwszy bez długiego rozbiegu. Jeżeli otwierasz historię pytaniem, dawaj kolejne tropy zamiast pięciu wersji zdania „odpowiedź na końcu”. Początek składa obietnicę, a podtrzymanie spłaca ją w ratach.

3. Skierowanie — połącz historię z produktem i działaniem

Tutaj najłatwiej zmarnować wszystko, co udało się zrobić wcześniej. Twórca wymyśla ciekawy początek, sprawnie prowadzi historię, a produkt wpada na końcu jak sponsor doklejony do filmu pięć minut przed publikacją.

Skierowanie uwagi ma dwa zadania:

  1. Połącz produkt z tym, co wydarzyło się wcześniej. Powinien stać się rozwiązaniem problemu, narzędziem, dowodem albo naturalnym finałem historii.
  2. Pokaż jeden następny krok. Może nim być zakup, sprawdzenie wariantu, zapis, pobranie materiału lub kontakt — zależnie od celu komunikatu.

W badaniu Wedela i Pietersa 88 osób oglądało 65 reklam prasowych. Uwaga poświęcona obrazowi i marce wiązała się z trafniejszym późniejszym rozpoznaniem marki (ale pamiętaj, że badanie dotyczyło prasy i pamięci marki, więc nie dowodzi sprzedaży ani skuteczności rolek).

Dobrze pokazuje jednak ryzyko: odbiorca może oglądać reklamę, zapamiętać jej najbardziej widowiskowy element i zupełnie zgubić firmę, która za wszystko zapłaciła.

Samo „kup teraz” tego nie naprawi. Zanim poprosisz o działanie, odbiorca powinien wiedzieć, dlaczego produkt ma dla niego znaczenie i jak domyka to, co właśnie zobaczył.

Jak wygląda cały tor? Przykład z kubkiem termicznym

Wyobraźmy sobie reklamę kubka termicznego, który po uczciwym teście rzeczywiście nie przecieka w torbie. Przykład jest wymyślony, ale dobrze pokazuje wszystkie trzy zadania.

  • Złapanie: pokazujemy dokumenty zalane kawą i pytamy: „Też sprawdzasz pięć razy, czy kubek jest dobrze zamknięty?”. Osoba, która zna ten problem, od razu wie, że materiał jest dla niej.
  • Podtrzymanie: wyjaśniamy, skąd bierze się przeciekanie, pokazujemy mechanizm zamknięcia i prosty test kubka odwróconego do góry dnem. Widz co chwilę dostaje nowy konkret.
  • Skierowanie: konkretny kubek wykonuje test i staje się rozwiązaniem problemu z pierwszej sceny. Na końcu pojawia się jeden krok: sprawdzenie dostępnych wariantów albo zakup.

Ten tor jest spójny, bo zalane dokumenty prowadzą do testu, test do produktu, a produkt do działania. Gdyby większość filmu zajęły zabawne wypadki z kawą, a logo pojawiło się dopiero w ostatniej sekundzie, reklama mogłaby zdobyć zasięg i jednocześnie zgubić sprzedażowy sens.

Oczywiście komunikacja nie naprawi słabego produktu. Kubek musi przejść pokazany test, cena powinna mieć sens, a sklep budzić zaufanie. Tor porządkuje drogę do zakupu, ale reszta biznesu nadal musi dowieźć swoją część.

Sprawdź swój komunikat trzema pytaniami

Weź reklamę, post, prezentację albo ofertę i odpowiedz:

  1. Co łapie uwagę właściwej osoby? Czy początek dotyczy jej problemu lub celu, czy robi tylko dużo hałasu?
  2. Co daje kolejny powód, żeby zostać? Gdzie pojawia się postęp, konkret albo częściowa odpowiedź?
  3. Dokąd prowadzę odbiorcę? Jaką myśl ma zapamiętać, jaki produkt zrozumieć i co zrobić później?

Jest jeszcze prosty test dodatkowy: usuń produkt z komunikatu. Jeśli historia nadal działa dokładnie tak samo, a po wycięciu marki niczego w niej nie brakuje, produkt został doklejony do pomysłu.

U mojego klienta pierwsza część toru działała aż za dobrze. Można było kupić kolejne wyświetlenia, ale brakującego przejścia nie dało się dokleić budżetem. Dlatego przy następnym materiale sprawdź dwie rzeczy: czy człowiek się zatrzyma i gdzie trafi chwilę później.

FAQ

Jakie schematy pomagają prowadzić odbiorcę od uwagi do działania?
Najbardziej znane to AIDA (porządkuje reakcje odbiorcy od uwagi do działania) i hook–body–close (układa budowę materiału). Tor Prowadzenia Uwagi służy do innego zadania: diagnozuje miejsce, w którym komunikat przerywa drogę odbiorcy.

Do czego stosować Złapanie → Podtrzymanie → Skierowanie?
Do reklam, rolek i postów. Układ pomaga sprawdzić, czy komunikat przyciąga właściwą osobę, daje jej powód, żeby zostać, a następnie prowadzi do myśli, produktu lub działania.

Czy Tor Prowadzenia Uwagi to autorski model?
Tak. Tor Prowadzenia Uwagi to autorski model Jakuba Biela. Łączy Złapanie, Podtrzymanie i Skierowanie w praktyczne narzędzie do projektowania oraz diagnozowania komunikacji.

Wybrane źródła naukowe

Autor

Jakub Biel

Ekspert od kreatywnego marketingu. Robił reklamy w kosmosie, Telegazecie, Tinderze, TikToku, a nawet na P*rnhubie.
Klienci: Żabka, Meta, Onet, x-kom, Universal czy Samsung.

Więcej: newsletter · instagram · linkedin